Ostatnio było dużo pasteli, lubię je i dobrze się w nich czuję. Ale dziś dla odmiany będzie chaber a mianowicie spódnica w tym kolorku.
Spódnice upolowałam w sh już jakiś czas temu, już ją tu prezentowałam ale z innymi dodatkami.
Powiecie nuda to już było, ale o to mi miedzy innymi chodziło by na blogu pokazać ze nie trzeba kupować kupę ciuchów ale mieć ich minimum i fajnie je ze sobą łączyć :)
Dziękuję za miłe komentarze pod ostatnią notką :)
Zostawiam Was ze zdjęciami i genialną muzyką Artura Rojka :)